Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 20
  1. #1
    Użytkownik
    Dołączył
    wrzesień 2009
    Przegląda
    Tychy
    Posty
    8
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie Japan czy Deutsch?

    Ostatnio zauważyłem że wielu ludzi męczy ten problem i nie potrafią sobie odpowiedzieć na pytanie czy japońskie się nie psuje i czy niemieckie jest równie niezniszczalne i do tego tańszeClick here to enlarge trzeba rozruszać to forum więc zapraszam do dyskusji dotyczącej z którego kraju pochodzą najlepsze samochody...

    pozdro

  2. #2
    Administrator
    Dołączył
    sierpień 2009
    Przegląda
    Rzeszów
    Posty
    152
    Wpisów
    8
    Siła reputacji
    10

    Domyślnie

    Witam

    Jak to mówią na dwoje babka wróżyła.
    Faktycznie Japończyki szczególnie te co są aktualnie produkowane w Japonii wyróżniają się nadzwyczajną bezawaryjnością i to jest super fajne. Jeździsz i nic się nie dzieje. Jedyne wady jakie zauważasz to nieco gorsza stylistyka, może zawieszenie jest mniej komfortowe - czytaj twardsze, może polot całego nadwozia odbiega od dzisiejszego Audi czy VW.

    Z drugiej strony Niemcy oferują dziś bardzo dobrą stylistykę, bardzo dobre wykończenie i wyższą jakość materiałów. Wszystko gra ale śpiewka o nadzwyczajnej solidności wyrobów niemieckich to już dawno mit, w który dziś jeszcze niektórzy chcą bardzo wierzyć. Bardzo dużą zaletą jest to, że jak się coś zepsuje to dostępność części jest oszałamiająca ze względu na sporą ilość przywiezionych w ostatnim czasie aut z zachodu i jak wiemy w dużej części to auta niemieckie. Firmy produkujące części zamienne również oferują sporą ilość zamienników a ich ceny ze względu na dużą produkcje są niższe. Dziś jeśli uszkodzimy sobie błotnik czy reflektor możemy iść na giełdę i bez większego wysiłku znaleźć takie same elementy i co najlepsze z tego samego rocznika co nasza rozbita część. Często ma to znaczenie, bo taki reflektor nie wyróżnia się od pozostałych bo był używany mniej więcej przez ten sam czas co nasze pozostałe.

    Więc jak zwykle bywa jest dylemat : jeździć bezawaryjnie ale w razie pecha mieć w zapasie większą ilość gotówki na naprawę, czy częściej zaglądać do warsztatu ze stukami, wtryskami, turbinami, błędami i innymi gadżetami ale płacić mniej.

    Ja wychodzę z założenia, że zdrowie psychiczne też kosztuje, więc przez większość czasu wole jak mnie auto nie denerwuje, a jak już się coś stanie to wkurze się raz a porządnie. Każdy wie, że długotrwały stres wpływa negatywnie na naszą odporność i zdrowie, natomiast adrenalina raz na jakiś czas wpływa wzmacniająco. Wg. mnie wygrywają Japończyki.

    Pozdrawiam

  3. #3
    Użytkownik
    Dołączył
    wrzesień 2009
    Przegląda
    Tychy
    Posty
    8
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    no tak, ja temat założyłem a nic nie napisałem... mit o wytrzymałości i jakości dzisiejszych niemców można włożyć między bajki... wszystko skończyło się na Mercedesowskich Beczkach i niezniszczalnych 1,9 TDI 90KM od VW. Z czasem było już tylko gorzej. Japoniec, jeśli zadbany, śmiga latami, jednak jedna awaria pociąga za sobą drugie i naprawy japończyków rzeczywiście wychodzą drożej... co do części to może kiedyś był z tym problem, teraz części jest od groma i to do każdej marki więc nie ma co debatować że części drogie do jednego a tańsze do innego. Niemcy zeszli z dobrej drogi jednak od zawsze wygrywali z każdym pod względem ergonomii, łatwości napraw (chodzi mi o nieskomplikowane instalacje silnika czy podwozia w starszych modelach) i cenach w starszych modelach... Na przestrzeni lat różnie to bywało ale zbierając wszystko do kupy wygrywa Japonia razem ze swoją niezniszczalną Toyotą na czele i Lexusem...

    pozdro

  4. #4
    Administrator
    Dołączył
    sierpień 2009
    Przegląda
    Rzeszów
    Posty
    152
    Wpisów
    8
    Siła reputacji
    10

    Domyślnie

    Dlatego będę kiedyś stał przed wyborem : BMW 5 czy Honda Accord. co pierwsze mnie skończy finansowo ? Click here to enlarge

  5. #5
    Użytkownik
    Dołączył
    wrzesień 2009
    Przegląda
    Tychy
    Posty
    8
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Myśle że ani jedno ani drugie... zależy która generacja furek/roczniki. Osobiście wolałbym bete 5 ze względu na napęd na tył i ciekawą stylistykeClick here to enlarge reszta porównywalna... Mam teraz merca- wycieki, luzy na wale to kosztowna sprawa.

    pozdro

  6. #6
    Użytkownik
    Dołączył
    wrzesień 2009
    Przegląda
    Lublin
    Posty
    17
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Ja posiadam i niemca VW Passat i japonca Mitsu Eclipse i zdecydowanie jestem za japoncami. W niemcach wszystko takie toporne i malorozniace sie modele. Japonce bardziej agresywne oryginalne i dla mnie ladniejsze

  7. #7
    Użytkownik
    Dołączył
    sierpień 2009
    Przegląda
    Mielec
    Posty
    14
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Click here to enlarge Zamieszczone przez kafar_1989 Click here to enlarge
    W niemcach wszystko takie toporne i malorozniace sie modele. Japonce bardziej agresywne oryginalne i dla mnie ladniejsze
    toporne?! Click here to enlarge haha stary porównaj wnetrze auta niemieckiego z lat 80 i auta japonskiego i zobaczysz co to jest toporność Click here to enlarge samurajska.... i niestety analogicznie idąc do chwili obecnej tez tak jest... chociaż jest juz o niebo lepiej i japonczycy odchodza juz od tych mało efektownych wnętrz.

    Co do awaryjności i jeponczyki i auta niemieckie to dobre auta postawilbym miedzy nimi znak rownosci. Bo jako tako pojecie auta bezawaryjnego zanika tak samo u niemcow jak u japonców. Serwis auta to kolejny plan zarobku na nim Click here to enlarge nie kierujcie sie stereotypami ponoc do bmki czesci strasznie drogie Click here to enlarge hmm nonsens.... kolo pasowe walu korbowego do e46 firmy corteco 300 zł ten sam zamiennik do mazdy 6 550 zł Click here to enlarge wiec co jest?

    Ja tam zawsze byłem za autami niemieckimi bo poki co nie zawiodłem sie na tym. aha wejdzcie sobie na stronke engine of the year Click here to enlarge poczytajcie Click here to enlarge

    International Engine of the Year Awards 2009

    BMW , Audi & Merc

  8. #8
    Użytkownik
    Dołączył
    wrzesień 2009
    Przegląda
    Limanowa
    Posty
    21
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Silnik to nie wszystko chociaż najważniejsza część samochodu...liczą się także podzespoły,blacharka,ergonomia itd.itp.Szczerze wolałbym Japończyka.mniejsza utrata wartości i bardziej się "trzyma kupy".Wiem z doświadczenia ojca: Miał Honde Accord-jeździj nią 2 lata i nic nie dołożył oprócz klocków,oleju i filtra,potem kupił VW passata z nieszczęsną wielowahaczówką na którą klnął jak szewc.W międzyczasie padł przepływomierz powietrza i kilka innych delikatnych awarii.Wniosek----> teraz 2 rok ma nowszego Accorda w dieslu i się dziwi,że nic nie dokłada,poza olejem i filtrami...przynajmniej narazie nie dokłada.Click here to enlarge

  9. #9
    Użytkownik
    Dołączył
    sierpień 2009
    Przegląda
    Mielec
    Posty
    14
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Click here to enlarge Zamieszczone przez Peugeot406 Click here to enlarge
    Japończyka.mniejsza utrata wartości i bardziej się "trzyma kupy".
    tutaj sie nie zgodzę bo to akurat auta niemieckie trzymaja swoja cenę dosyć mocno

    Click here to enlarge Zamieszczone przez Peugeot406 Click here to enlarge
    Wiem z doświadczenia ojca: Miał Honde Accord-jeździj nią 2 lata i nic nie dołożył oprócz klocków,oleju i filtra,potem kupił VW passata z nieszczęsną wielowahaczówką na którą klnął jak szewc.
    wielowahaczówka...hmm coś za coś większy komfort za frix nie będzie poza tym to nie jest problem auta tylko naszych dróg wiec nie bede tego komentował nawet.

    Click here to enlarge Zamieszczone przez Peugeot406 Click here to enlarge
    W międzyczasie padł przepływomierz powietrza i kilka innych delikatnych awarii.Wniosek----> teraz 2 rok ma nowszego Accorda w dieslu i się dziwi,że nic nie dokłada,poza olejem i filtrami...przynajmniej narazie nie dokłada.Click here to enlarge
    zalezy jak trafisz - bo to co napisałes o Accordzie ojca ja moge napisać o swojej becie. kupujac auto używane liczy sie najpierw to od kogo kupujesz a nie co Click here to enlarge

    pzdr!

  10. #10
    Użytkownik
    Dołączył
    wrzesień 2009
    Przegląda
    Lublin
    Posty
    17
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Posiadam Passata B3 i Ecli 1G moim zdaniem stylistycznie Ecli bije na glowe niemca z zewnatrz jak i w srodku. I tu moje pytanie czy np. Passat B3 a Audi 80 tak bardzo sie roznia dla mnie to prawie to samo. A Passat B5 a Audi A4 z zewnatrz to wszystko do siebie podobne a wnetrze to jak dla mnie jedno i to samo w tym i w tym samochodzie.
    Napisales ze kolo pasowe do BMW 300zl ja mam do Ecli za 70zl I jest to kolo aluminiowe bardzo lekkie do aut tuningowanych z dodatkowym toczeniem zeby go bardziej odchudzic caly koszt to 100zl i wazy teraz kolo 1kg. Czyli ceny tutaj nie sa regula

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Tagi dla tego wątku

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •